Karol – student prawa, Paulina – studentka germanistyki
Karol – student prawa
Nienawidzę niemieckiego, jest to najgorszy język, jaki mógł powstać na Wieży Babel – stwierdza Karol, student trzeciego roku prawa.
Chciałbym znać kilka języków obcych, ale póki co znam tylko trzy. Nie oznacza to, że we wszystkich mówię biegle, nic z tych rzeczy. Najlepiej opanowałem angielski, ale znam także niemiecki i rosyjski. Niemieckiego praktycznie nie pamiętam już. Mimo, że uczyłem się go przez 4 lata, to jakoś nie przypadł mi do gustu. Może to przez nauczycielkę, która bardzo wiedziała, jak zniechęcić uczniów do tego języka. Rosyjskiego uczę się od 3 lat – edukację z zakresu tego języka zawdzięczam mojej uczelni. Mimo, że nauka była od podstawa, to poziom był na prawdę wysoki, ale dziś mogę beż żadnych problemów pogadać z jakimś gościem zza wschodniej granicy. Póki co nigdzie nie pracuję – mam wyrozumiałych rodziców, więc na brak pieniędzy nie narzekam. Najbardziej przydaje się mi angielski, mogę gadać na zagranicznych czatach i bez problemu podbijać facebooka. Ostatnio bardzo dużo zastanawiam się, czyby nie zacząć się uczyć włoskiego. Podoba mi się kultura tego kraju i język taż brzmi ciekawie. Chciałbym tam wyjechać na jakiś czas, po studiach. Bardzo fascynuje mnie Rzym. Teraz jeszcze nie wiem, co będę robić w życiu, ale w języki warto zawsze inwestować, nawet w przypadku niesprecyzowanych do końca planów na życie. Kto wie, co przyniesie los, czy będzie wyrozumiały, a może też sypnie paskiem w oczy?
Paulina – studentka germanistyki
Kocham niemiecki, w przeciwnym razie nie poszłabym na germanistykę – mówi z uśmiechem na twarzy Paulina.
W 2004 roku Polska weszła do Unii Europejskiej, granice się otworzyły i można bez żadnych przeszkód poruszać się po całej Europie. Aby robić to bez problemu trzeba znać języki obce. Bez nich będzie trudno dogadać się w sklepie, na ulicy czy cokolwiek załatwić w urzędzie. Podobnie jak znikają bariery terytorialne, tak też znikają bariery językowe. W tamtym roku akademickim byłam na półrocznym wyjeździe w Niemczech. Przez cały semestr chodziłam na niemiecką uczelnię, poznawałam nowych ludzi i zwiedzałam kraj. Było to coś wspaniałego, czego nie oddałabym za nic w świcie. To co przeżyłam i doświadczyłam nikt i nic mi już nie zabierze. Wyjazd pozwolił mi lepiej poznać język i podszlifować akcent. Nauka języka, zwłaszcza ta o podłożu filologicznym jest bardzo trudna w sztucznych warunkach. Bardzo się cieszę, że istnieją takie programy. Chciałabym jeszcze raz przeżyć takie chwile, może uda mi się wyjechać w przyszłym roku, kto wie? To, że znam dobrze niemiecki nie oznacza, że spoczęłam na przysłowiowych laurach i nic nie robię w kierunku poznawania nowych języków. Ponoć dobrze jest się uczyć kilku języków jednocześnie, ja dodatkowo przyswajam sobie angielski. W przyszłości mam palny, aby poznać przyjemniej w stopniu komunikatywnym hiszpański. Mam nadzieję, że znajdę na to dodatkowy czas i pieniądze.