Lexlista – szkoła – uczelnie – nauka Jeszcze jeden blog WordPress

Jacek – ochrona środowiska

Jacek – ochrona środowiska

Nie warto uczyć się języka tylko dlatego, że tak trzeba i rodzice każą – tak sądzi Jacek, student ochrony środowiska.

Nie będzie to wyjątkowym stwierdzeniem, jeśli powiem, że najbardziej przydaje się angielski. Na co dzień korzystam z wielu programów komputerowych, które są napisane i zaprogramowane w języku angielskim. A to dlatego, że oprócz ochrony środowiska, którą studiuję od 2 lat, studiuję także na pierwszym roku informatykę. W informatyce anielski to podstawa, bez niego byłbym całkowicie zielony. Moja przygoda z tym językiem zaczęła się 13 lat temu i tak trwa po dziś dzień. W tamtym roku postanowiłem jakoś sformalizować moją znajomość angielskiego i zrobiłem sobie certyfikat językowy. Poza tym znam niemiecki w stopniu podstawowym. W tamtym roku zapisałem się do szkoły językowej na rosyjski i już widać tego całkiem dobre efekty. Wszystkim studentom, którzy studiują na mojej uczelni – nie powiem tu nazwy, aby nie robić reklamy, odradzam poleganie w kwestii nauki języka obcego tylko na szkole wyższej. Człowiek nic się nie nauczy i zmarnuje czas, a piątka i tak będzie w indeksie, choć umiejętności językowych bark. Decydując się na naukę języka trzeba po prostu chcieć, żadna szkoła językowa nie zrobi tego za mnie, a tym bardziej uczelnia. Nie warto uczyć się tylko z tego powodu, że rodzice każą i świat zmusza. Znając tylko język polski też można żyć. Czasami zbyt wysokie aspiracje bywają bardzo złudne.

Malwina – studentka bankowości

Odkąd pamiętam języki obce nigdy nie były moją mocna stroną – wspomina Malwina, studentka bankowości.

Poliglotą to ja nie jestem. Niestety lubię się uczyć języków. Zawsze wszystko w tej dziedzinie przychodziło mi z wielkim trudem. Już od dziecka, od szkoły podstawowej miałam z nauką angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego, ogromne problemy. Z innymi językami obcymi nigdy nie miałam większego kontaktu. Teraz, choć mnie nikt nie zmusza do nauki języka angielskiego, sama w niego inwestuje. Wiem, że po studiach może się przydać. Nie chce wiele – wystarczy, że komunikatywnie opanuje angielski. Być może ktoś sobie teraz pomyśli, że jestem mało ambitna i zbyt szybko się poddaję, ale jakoś nie mogę się zmobilizować. Może to te złe doświadczenia z dzieciństw tak na mnie wpływają? Czasami sobie myślę, dlaczego Anglicy mają tak dobrze, cały świat mówi w ich języku. Czy nie mogłoby być podobnie z polskim? Badania pokazują, że przeciętny Anglik nie zna żadnego języka obcego, bo wychodzi z założenia, że wszyscy musza znać jego język. Jestem przekonana, że każdy ma dar do czegoś innego. Ja bynajmniej nie mam takiego daru do nauki języków. Mam za to szereg innych talentów, których nie zamierzam zaprzepaścić. Tylko, czy będę mogła zrealizować swoje pasje w pełni znając tylko sam angielski i na nie najwyższym poziomie? Ponoć na naukę nigdy nie jest za późno, więc może jeszcze kiedyś poczuję potrzebę poznania kolejnego języka?