Biblioteka Jagiellońska
Biblioteka Jagiellońska
Los Uniwersytetu podzieliła również Biblioteka Jagiellońska.
6 XI 1939 Niemcy zamknęli Bibliotekę Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od tego czasu zrabowano pewną ilość rycin, książek, dopiero przybycie bibliotekarzy z Biblioteki Pruskiej spowodowało zaniechanie tych praktyk. Sam nowy budynek Biblioteki Jagiellońskiej do którego polskie władze planowały przenieść zbiory latem 1940, został w XII 1939 r. zmieniony przez Niemców na studio radiowe, lecz jednak wiosną 1940 Niemcy zdecydowali się na przewiezienie zbiorów Biblioteki z Collegium Maius do nowego gmachu. Ze zbiorów bibliotecznych mogli korzystać w zasadzie Niemcy, ogółem za specjalnym zezwoleniem dopuszczono do użytkowania tylko 83 Polaków zatrudnionych w niemieckich urzędach. Dzięki polskiemu personelowi biblioteki wielu uczonym udawało się jednak nielegalnie korzystać z tych zbiorów, udało się także wiele zbiorów uratować. Mimo wszystko wśród Niemców znalazły się także uczciwe wyjątki. Prof. Minneralologii Uniwersytetu wiedeńskiego, dr Hermann Michel uchronił od wywozu wiele zbiorów przyrodniczych w Krakowie.
1 V 1941 teren UJ został poddany zarządowi Kuratorium dla Szkół Wyższych, który działał do 1943 r. Od poł. 1944 r. Niemcy zaczęli masowo wywozić urządzenia naukowe niszcząc wyposażenie np. Zakładu Bakteriologii, Kliniki Ginekologicznej.
Akademia Górnicza (AG)
Okupacja hitlerowska nie oszczędziła również innej krakowskiej uczelni – Akademii Górniczej.
Tuż po zajęciu miasta przez Niemców, gmach Akademii przy ul. Mickiewicza 30, został obrócony najpierw na szpital wojskowym, a po utworzeniu Generalnego gubernatorstwa (26 X 1939) na siedzibę Rządu GG, którego szefem został Joseph Buhler. Kolegium profesorów AG zbierało się w lokalu wydział Filozoficznego w Collegium novum UJ, skąd 6 XI 1939 zostało zabrane do KL Sachsenhausen.
Podobnie jak na UJ tak i w Akademii Górniczej rozpoczął się rabunek sprzętu naukowego. Zabrano mikroskopy, teodolity, niwelatory, maszyny elektryczne i górnicze. Budynek filii akademii w Podgórzu przy ul. Krzemionki został zamieniony na polską szkolę średnią górniczo-mierniczą, która pod dyrekcją W. Goetla kształciła młodzież na poziomie akademickim, często też nieoficjalnie – mimo niemieckich kontroli - prowadzone były na niej zajęcia z historii czy geografii oficjalnie zakazane. Znaczne straty poniosła też Biblioteka AG, jednakże większość jej zbiorów udało się uratować przenosząc je do gmachu Biblioteki Jagiellońskiej.